Skocz do zawartości
Centrum gier Lion Project

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 22.09.2018 in all areas

  1. 2 likes
    Ja bym to nawet rozszerzyła i po prostu dała możliwość zaznaczenia wielu psów w kojcu i żeby po zaznaczeniu można było rozwinąć listę poleceń typu: "przenieś", "oddaj do schroniska", "odrobacz", "zaszczep" itepe. W tej chwili praktycznie do każdej czynności trzeba psa wydłubać z całego posiadanego stanu i to jest czasami koszmar. Mam tu na myśli głownie polecenia "oddaj do schroniska" i polecenia w laboratorium genetycznym.
  2. 1 like
    Był już taki pomysł i został odrzucony.
  3. 1 like
    Login na doggi : Tino Cztery łapy, osiem wąsów, Małe uszy oraz nos, Długi ogon, mokry język. Ostre zęby, piękne oczy oraz Najważniejsze wielkie serce i Sam w sobie pies.
  4. 1 like
    Nick na doggi; Testarossa Rysunek przedstawia mojego nieżyjącego już jamnika [*]
  5. 1 like
    Hmm co mógłby robić Maks, gdy mnie nie ma? Zapewne to. 😅
  6. 1 like
    Nick: Anastacia PG Był poniedziałek rano. Spałam smacznie przytulona do zmiętej kołdry, którą owinęłam nogami. Gdy tylko wybiła szósta trzydzieści zaczął dzwonić budzik w telefonie. Jęknęłam niezadowolona i sięgnęłam po niego. Z jednym okiem otwartym do połowy włączyłam drzemkę i powróciłam do spania. Było mi wygodnie, nie za ciepło, nie za zimno. Po krótkiej chwili jednak poczułam jak na łóżko coś wskakuje a następnie mój policzek został sowicie obdarzony śliną. Zakryłam twarz ręką, czując miękką sierść na skórze. - Eevee, no weź, daj mi spać – szepnęłam zaspana, wciąż chowając się przed próbującym mnie obudzić pokemonem. - Łiiiii – piskliwy głosik pokemona zawsze sprawiał, że moje serce rozpływało się ze słodkości. - No dobra, już, już wstaje. Po porannej toalecie wyszłam z Eevee na dwór, żeby załatwiła swoje sprawunki. Gdy wróciłyśmy, zjadłam śniadanie i zaczęłam się przygotowywać do pracy. Przygotowałam sobie jedzenie i spakowałam razem z wcześniej kupionym piciem do czarnego, skórzanego plecaka. Ludzie mówią, że poniedziałki są najgorsze. Jednak ja nienawidziłam każdy dzień, gdy miałam zmianę na dziewiątą lub wcześniej. Uwielbiałam pospać do późna. Niektórzy się śmieją, że w poprzednim żywocie chyba byłam Snorlaxem. Gdy już byłam gotowa, schowałam Eevee do pokeball’a i ruszyłam do pracy. Zostawiłam plecak w pokoju socjalnym i ruszyłam do pracy. Już od rana mieliśmy robotę, ponieważ przyszła nowa kolekcja ubrań i trzeba było wszystko rozwiesić, w między czasie obsługiwać klientów. Pracowałam na dziale damskim i dziwnym cudem starsze panie upodobały sobie mnie jako ulubienice, często zaczynając temat od tego, jakiej farby użyłam, że uzyskałam taką wiśniową czerwień na włosach. Tymczasem po pustym pokoju socjalnym rozniósł się dźwięk otwieranego pokeballa. Czarny plecak zaczął się ruszać. Po dłuższej szamotaninie zapięcie na magnes puściło a ze środka wyskoczył 30-centymetrowy Eevee. Zaciekawiona nowym pomieszczeniem, zaczęła chodzić wokół białego stołu, wąchając zapachy jakie się tam unosiły. Gdy zauważyła, że nikogo nie ma, w tym także jej trenerki, próbowała wyjść z pomieszczenia. Jednak było ono zamknięte, a do klamki sięgnąć nie umiała. Usiadła przy nich i zaczęła piszczeć. Po chwili się znudziła i tylną łapą podrapała się za uchem. Gdy znów się wyprostowała, poczuła delikatnie wyczuwalny zapach, unoszący się z pudełka stojącego na ladzie kuchennej. Poczuła głód i podeszła tam, próbując znaleźć sposób na wejście na blat. Próbowała wejść po uchwytach, jednak jej próby spełzły na niczym. Za to otworzyła dwie półki. W końcu jednak stwierdziła, że przesunie krzesło. Jak pomyślała, tak zrobiła. Złapała zębami za nogę jednego z krzeseł i pociągnęła z całej siły. Krzesło zaczęło się przesuwać. Zadowolona wskoczyła na nie i jednym susem przeniosła się na blat. Próbowała otworzyć opakowanie, ale nie posiadanie przeciwstawnych kciuków owocnie jej w tym przeszkadzało. W pewnej chwili jednak za mocno walnęła łapką i całe pudełko spadło, rozpadając się na podłodze i wyrzucając zawartość. Czując zapach jedzenia zeskoczyła i zadowolona z siebie zaczęła zajadać makaron z warzywami, który był już cały na ziemi. Gdy już stwierdziła, że nie ma co robić, wróciła do plecaka i nacisnęła pokeball nosem, co spowodowało, że się w nim schowała. Po trzech godzinach pracy mogłam w końcu iść na przerwę. Miałam dzisiaj szczęście, bo byłam pierwsza w grafiku, dlatego zadowolona z pół godziny rozluźniania poszłam dziarskim krokiem do pokoju socjalnego. Jednak to co zobaczyłam, sprawiło, że zamarłam na parędziesiąt sekund. Potem szybko zamknęłam drzwi, żeby nikt tego nie widział. Na podłodze leżały resztki obiadu koleżanki z pracy, obok stało krzesło z obgryzioną nogą, szafki pod blatem były pootwierane, rzeczy z mojego plecaka rozgrzebane a za drzwiami leżała kupka brązowej sierści. - Jezu…. Co tu się wydarzyło? – zapytałam samą siebie na głos. Sięgnęłam po pokeball i wypuściłam Eevee. Na mój widok ucieszyła się i zaczęła na mnie skakać. Jednak w moich oczach palił się żywy ogień. - Coś ty zrobiła?! – nakrzyczałam na pokemona. Ta podkuliła ogon i spojrzała na mnie swoimi przesłodkimi oczkami. Wewnętrznie już jej wybaczyłam, jednak widząc w wyobraźni, jak szefowa mnie zwalnia przez to co zrobił pokemon, myśląc, że to ja, nie spuszczałam z tonu głosu. – Nie mogłaś grzecznie na mnie poczekać? Zobacz! – wskazałam ręką najpierw na resztki jedzenia, potem na nogę krzesła. – Jeśli szefowa mnie przez ciebie zwolni, będziesz spała na ziemi! – zawołałam i zaczęłam wszystko sprzątać. Umyłam podłogę, a pogryzione krzesło ustawiłam pod ścianą prostopadłą do drzwi. Mało kto siedział w tamtym miejscu, więc miałam nadzieję, że nikt się nie zorientuje. Gdy w końcu skończyłam, zostało mi dziesięć minut przerwy. Przez cały czas tłumaczyłam Eevee, że to co zrobiła było złe. W między czasie zastanawiałam się, co powiem współpracownicy o jej obiedzie. Gdy kończyłam przerwę, akurat jak wychodziłam z socjalnego, szła była właścicielka makaronu z warzywami. Zaczepiłam ją lekko zestresowana i powiedziałam, że niechcący zrzuciłam jej pudełko, przez co jedzenie wypadło. Z kieszeni wyjęłam wcześniej przygotowane piętnaście złoty i jej dałam w ramach rekompensaty. Na szczęście była wyrozumiała i tylko ostrzegła mnie, żebym następnym razem była ostrożniejsza. O obgryzionej nodze krzesła nikt nie wspomniał. Mijały dni, tygodnie, ale wśród pracowników nie pojawiła się plotka, że ktoś obgryzł nogę krzesła. Jednak przez tydzień pokemon spał na podłodze a ja nigdy więcej nie wzięłam jej do pracy.
  7. 1 like
    Cześć wszystkim. Niedawno zaczęłam pisać nowe opowiadanie na moim blogu, jest o pokemonach w nowym świecie. Mam nadzieję, że Was zainteresuje. Otchłanie Wyobraźni - Pokemon New Era [Kanto] Rodzice przestali puszczać swoje 10-cio letnie dzieci na samotne wyprawy, ludzie zaczęli traktować pokemony jako generator łatwego zarobku, nie tylko jako siła robocza, ale także jako źródło pozyskiwania drogocennych komponentów, przez co pokemony zaczęły się okrywać i masowo migrować z terenów zamieszkałych przez ludzi. Czy w takich czasach młoda trenerka pokemon odnajdzie siłę, by stanąć do walki nie tylko z inteligentnymi stworzonkami ale także z ludźmi?
  8. 1 like
    Czarna biegnie korytarzem Razem z Czarną biegnie Stasiek Raz na prawo, raz na lewo Wciąż przepycha się kolega Ciągle Czarną złapać pragnie Lecz to proste nie jest wcale Nagle wpada Staś do klasy Roztrzepany, rozedrgany Siedzi Czarna łeb opuszcza Siły nie ma w małych nóżkach Stasio dzielnie dłoń wyciąga Łepek Czarnej w górę wznosi Czarna zadziwiona cała Uszy swoje stawia Stasiu głaszczę główkę pieska I smakołyk daje wprost do pyska Wnet już Czarna prze szczęśliwa Liże swego właściciela Stasio smycz już jej zapina Wraca wprost do domu szczęśliwa, mała rodzina Nick: Szaruncio Gra: Doggie-game
  9. 1 like
    Nick na doggi game: Fuamerusek Gdy wychodzę do szkoły, Mój pies znowu gania woły. Inny goni kota, Bo to nie jest psota. Szczeniak wrócił z ucieczki, A sunia dostała cieczki. Inne gołębie próbują złapać, No i przy tym nie kłapać. Dwa konia dosiadają, A przy tym spadają. Obcy ludzie psy mi głaskają, Już do kojców wracają. A gdy wracam do domu, Fikać nie ma komu.
  10. 1 like
  11. 1 like
    Nick na doggi: Carolayna Gdy co dnia rankiem do szkoły się szykowałam, patrząc w oczy Maksa tęsknotę widziałam W każdym jego ruchu, w dźwięku wydanym, czułam co on czuł, jak jest oddanym. Drogi się rozchodzą, pies zostaje z mamą, przy niej to ideał, nie obdaruje jej żadną plamą. W domu jest spokojny, zwykle długo śpi, szuka miejsc do spania, na mym łóżku zawsze mu coś się śni. Dzień jest przeplatany wypadami do ogrodu, harce pół godziny i do domu by nie zemrzeć z głodu. Kopał dziury, gonił kury, wchodził w rury, łapał szczury, bo to jamnik, pies ,,myśliwych''. Pies przez lata się zmienia, od szczeniaka aż po lenia. Gdy ze szkoły już wróciłam, nigdy się temu nie dziwiłam, że mój pies jest taki grzeczny, nic nie niszczył, był bezpieczny. Witał mnie jakby rok nie widział, piszczał, szczekał, rzucał piłką, już dziadziunio był baryłką. Starszy pan był już z Maksa, szkoła szybko minęła, i to była dla niego kraksa. Bo przez dziesięć szkolnych lat, Maks wciąż czekał za pan brat. Potem dom, rodzina, wyprowadzka, to za dużo dla tego dziadka. Nim to wszystko nastąpiło, pożegnałam go, było nam razem miło. Czasem myślę jeszcze o nim, choć na głowie mam zbyt wiele, myślę, byli z nas wspaniali przyjaciele.
  12. 1 like
    Dla mnie oczywiste jest, że żadnych resetów. Jeżeli ktoś mimo kary i potem podwójnej kary nadal z uporem maniaka nie pojmuje co robi nie tak to niechby mu nawet kara się rozrosła do tygodnia to i tak się takiemu należy. Niby dlaczego reset? Wielokrotnie napominanie, bo nie czarujmy się, ale mute na godzinę czy dwie czy nawet na cały dzień, to jedynie łagodne upomnienie, nie przynosi skutku to trudno, niech nie ma dostępu do czatu. Ja bym w ogóle za każdym razem czas bana mnożyła przez 2, tzn. pierwsza kara 1h, druga 2h, trzecia 4h, czwarta odpowiednio 16h itede. Albo powiedzmy po trzeciej karze już tego nie mnożyć, ale do mute dokładać mandacik np. mucik na xh + 200 dgl wyczochrane z konta. Tym co nie mają liczyć zadłużenie Bosz... jednak jestem straszna despotka chyba
  13. 1 like
    ale admin ma niby ma racje bo tak zapatrzony siebie ze zawsze ma racje i nie słucha innych
  14. 1 like
    Hmmm... może nie aż 10%, bo tak długo jak wszyscy lubimy hajsy, to jednak przy rasie puszczonej w obieg byłyby ostatecznie ogromne sumy, może nawet było by za łatwo ale 5%, czy 4% z pewnością by się należało Ogólnie jestem za opcją prowizji od transakcji z rasami tworzonymi przez graczy idącymi właśnie do danych hodowli czy graczy Ogólnie możnaby ładnie rozwinąć ten pomysł ze wspólnymi finansami hodowli, bo widzę w tym bardzo duży potencjał na fajną zmianę Tylko do tego przydałaby się jednocześnie możliwość zmiany specjalności hodowli - bo przecież rejestruje się rasy z hodowli mieszańcowej, ale później tworzy się nową hodowlę, już rasową, bo do mieszańcowej obecnie nie da się już przypisywać rasowców ani zmienić specjalności, jeśli nie jestem jakoś źle poinformowana.
  15. 1 like
    Zgadzam się z propozycją dodania zadań dotyczących stażu. Jak dla mnie, to tego stażu do zaliczenia mogłoby być i ze dwa lata, byleby tylko tej rangi nie dostawali pierwsi lepsi gracze tylko dlatego, że mieli większego farta. Sunflake ma rację, chyba nie potrzeba więcej zadań dotyczących posiadania konkretnej ilości psów lub ras. Za to mogłyby się pojawić więcej zadań typu "Bądź hodowcą 100 psów", "Bądź hodowcą 200 psów".
  16. 1 like
    Już sobie wyobrażam ile shitstormów by było bo ktoś klikał rasę po kryjomu w ukrytym kojcu xD
  17. 1 like
    Jak dla mnie możnaby to zamienić nawet na kilka zadań, byleby wszystkie były możliwe do wykonania przez dłuższy okres czasu i faktycznie świadczyły o doświadczeniu w grze wygraj 1000 konkursów wygraj po 200 konkursów każdego typu 365 dni stażu posiadaj psy 30 różnych ras posiadaj psa który znajduje się w rankingu bądź członkiem 3 hodowli Coś z tego możnaby wybrać na przykład a resztę dorzucić jako zwykłe zadania bo mi się już skończyły takie fajne


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×

Important Information

Przeglądając tą stronę akceptujesz naszą politykę prywatności. Przeczytaj więcej: Polityka prywatności