Skocz do zawartości
Centrum gier Lion Project
  • auta z dubaju
  • Auta z importu — dlaczego warto skorzystać z usług ? Kliknij i zobacz ! Sprowadzamy samochody na zamówienia - kompleksowa oferta ! Sprowadzanie samochodów od
    carfactor.pl

    Halloween - KONKURS


    Verbum

    Rekomendowane odpowiedzi

    Witajcie,

    Niedługo Halloween, więc chyba właśnie nadszedł czas na zorganizowanie konkursu! ;)
    Mogą brać w nim udział Gracze DG i PG - dla obu grup przewidziane są nagrody-niespodzianki za zajęcie I, II i III miejsca.

    Co należy zrobić?
    Gracze DG (jedno do wyboru):
    > stworzyć na kartce pracę (rysunek, malunek, wycinanka itp.), na której znajdzie się pies (lub kilka) Waszej ulubionej rasy, która jest w grze w strasznym przebraniu - mieszańce i rasy, których nie zobaczymy na DoGGi odpadają. Nie zapomnijcie napisać jaka to rasa. :)
    > stworzyć na kartce pracę przy użyciu jedynie czarnego koloru (pamiętacie, że Inktober nadal trwa? ;) ), na której umieścicie siebie oraz swojego psa w halloweenowych strojach. Jeśli nie macie pupila, spokojnie! Zawsze możecie przedstawić wymarzonego psa bądź pieska z gry.
    > śmieszny halloweenowy wierszyk (max. 4 zwrotki po 4 wersy) lub krótka, straszna proza (100-300 słów, proszę też pamiętać żeby nie było to horrorem, po którym nie będziemy mogli zasnąć ;) ). Pamiętajcie żeby Wasze teksty były związane z grą!

    Gacze PG (jedno do wyboru):
    > stworzyć na kartce pracę (rysunek, malunek, wycinanka itp.), na której znajdzie się Wasz ulubiony Pokemon (lub kilka) w strasznym przebraniu.
    > stworzyć na kartce pracę przy użyciu jedynie czarnego koloru, na której umieścicie siebie oraz swojego ulubionego Pokemona w strasznych strojach.
    > śmieszny halloweenowy wierszyk (max. 4 zwrotki po 4 wersy) lub krótka, straszna proza (100-300 słów, proszę też pamiętać żeby nie było to horrorem, po którym nie będziemy mogli zasnąć ;) ). Pamiętajcie żeby Wasze teksty były związane z grą!

    - Prace należy podpisywać nickiem z gry.
    - Osoby grające w obie gry proszone są o zdecydowanie się na jedną z nich i wykonanie pracy na temat jednej gry.
    - Zakaz używania programów graficznych!
    - Są po trzy miejsca dla każdej z gier. Nie rozdzielamy na rysunki i teksty.

    Sposób dodawania prac: załącznik w tym wątku
    Sposób głosowania: ankieta, która pojawi się w ostatnim dniu dodawania prac

    Rozpoczęcie konkursu: 15-10-2017
    Zakończenie dodawania prac: 25-10-2017
    Rozpoczęcie głosowania: 25-10-2017 lub 26-10-2017
    Zakończenie głosowania: 1-11-2017
    Ogłoszenie wyników: 2-11-2017 w wątku z ankietą - TUTAJ

    Przypominam, że głosy oddawać możecie jedynie na prace innych graczy, nie na swoje! Nagrody-niespodzianki zostaną przekazane przez Administratora.

    Prace, które zostaną dodane w tym wątku, ale nie będą spełniały wymagań, nie wezmą udziału w ankiecie.

    Odnośnik do komentarza

    Jak można poezję to ja biegnę!

    Przedstawiam cykl haiku który co prawda nie jest tak obszerny jak ten fejmowy cykl trenów, ale też powinien dać radę. Chyba.

    Nie śpię bo czekam
    Na kompoty na pieskach
    Bo helołiny

    Wybiję ślicznie
    I niskim kosztem owsom
    Inteligencję

    Bony uzbieran
    Kiszon od wielkanocy
    Czekam na kompot

    Widzę że event
    Biegnę logować szybko
    Enter, paczę - ban

    Paws #35122, pieskogierka

    Adminu nie bij mje pls, nie chcę bana, to tylko poezja D:

    Odnośnik do komentarza

    Zapomniałam się podpisać, więc wrzucam jeszcze raz. Usunie ktoś tamto?

    Po poprawkach równe 300 słów.

    Zmiana

    Zdarzyło się to przeszło dwieście lat temu. Czasy te znacznie różniły się od tych, które znamy. W czasach tych dziś już zapomniana magia i kult Matki Ziemi były wciąż żywe. A axis mundi silna jak nigdy. Zarówno ludzie, jak i zwierzęta, odnosili się z największym szacunkiem do Tamtego Świata i jego mieszkańców. Widać to było szczególnie w noc Samhain, znaną nam dzisiaj jako noc Halloween, gdy granica między naszym światem, a Ich światem się zacierała. 

    Noc 31 października 1815 r. dla mieszkańców miasteczka DoGGi miała być nocą szczególną. To właśnie wtedy miała nadejść Zmiana. Wszyscy o niej słyszeli, jednak nikt nie wiedział, co się tak właściwie wydarzy. Zarówno psy, jak i ich właściciele spoglądali niepewnie w przyszłość, a im bliżej było do zmroku, tym większe panowały niepokoje.  Husky'e zebrały sanie i stworzyły z nich barykadę na ulicach miasta. Jamniki rozpoczęły kopanie podziemnych schronów. Mastify patrolowały obrzeża miasteczka. Do pracy zaprzęgnięto nawet shih tzu. Jak mrówki uwijały się zarówno szczeniaki, jak i dorosłe psiska. 

    Niespokojni byli również ich właściciele. Ad odmawiała modlitwy w zaciszy swego domu, Danonek nerwowo przechadzała się po rynku, próbując skontaktować się z Lucyferem, a Babcia obgryzała paznokcie. Niepokój udzielił się nawet Supełkowi, która postanowiła odstawić na ten dzień żelki. Jedyną spokojną osobą była Lis, która cały dzień spędziła w pracowni, krzyżując psy, by stworzyć kolejną rasę...

    W końcu zapadł zmrok. Mieszkańcy i ich psi towarzysze zgromadzili się za barykadami, spoglądając na czerwone błyski, które co jakiś czas pojawiały się na niebie. Wtem zerwał się potężny wiatr, gasząc świece i lampy. Zatrzeszczały potężne drzewiszcza. W oddali zawyły piekielne ogary i... pojawił się On. Ubrany w płaszcz uszyty z łez wygnańców wkroczył do miasta. Nowy Administrator. Spojrzał na zgromadzenie i przemówił:

     Mieszkańcy DoGGi, od dziś jestem waszym nowym królem.

    I tak oto rozpoczęła się nowa era miasta DoGGi.

     

    __________________

    Adminu, nie zabijaj. :"D

     

    DoGGi-game: Strider

    Odnośnik do komentarza

    Pomysł zmieniany kilkukrotnie, ale ostateczna wersja mi się podoba. :D

     

    BU!

    Zagrzmiało.

    Niska postać podskoczyła i rozejrzała się niespokojnie. Na ulicy Forumowej było ciemno i niemal pusto. W oddali przechadzało się kilka grupek, poubieranych w przeróżne stroje. Halloween, przeszło jej przez myśl. No tak. Niech dzieciaki mają trochę uciechy. Zawiał mocniej wiatr. Dziewczyna szczelniej opatuliła się szalikiem. Byle do domu, pomyślała. Byle usiąść z czekoladą przy kominku i nigdzie nie wychodzić. Jeszcze raz, na wszelki wypadek, rozejrzała się dookoła. Ale nic nowego nie zobaczyła. Szybkim krokiem ruszyła w stronę mieszkania.

    Gdy znalazła się na swojej ulicy odetchnęła spokojniej i nieco zwolniła. Uśmiechnęła się mimowolnie na myśl, że za chwilę wygłaszcze swojego leniwego mopsa, da mu kaczuszkę do zabawy, a sama odpocznie przy ulubionej książce. I z chwilą, gdy kończyła tę myśl, rozległo się wycie. Głośne, straszne i przeraźliwie bliskie. Co najmniej kilku psów. Zatrzymała się w połowie kroku i rozejrzała płochliwie. Brak latarni nie ułatwiał sprawy, ale wydawało jej się, że gdzieś z przodu dostrzega jakąś sylwetkę. Nie, SYLWETKI. Które co chwila były bliżej i bliżej. Dziewczyna krzyknęła… I w tym momencie psy przebiegły obok niej. Jeden tylko przystanął, by ją obwąchać. Szczeknął przy tym radośnie i wspiął się na tylne łapy, przednie opierając na barkach Pajdy, po czym przejechał długim językiem po jej twarzy. Fioletowowłosa zrzuciła psa z siebie i z niemałym obrzydzeniem otarła ośliniony policzek. Spojrzała na sforę i teraz zauważyła, że te czarne stwory to tak naprawdę gończe, które mieszkały u Lisa, tuż obok niej. Tylko gdzie…

    - BUUUUU!

    Pajda podskoczyła, wrzasnęła i, nie spoglądając w tył, rzuciła się do domu. Nie zatrzymała się na wołające ją Lisa i Dante, które stały pośród Danonkowych węgielków, przebrane za, analogicznie, dynię i ufoludka. Wpadła do domu i skryła się pod kołdrą, po drodze zgarniając protestującego mopsa.

    A dziewczyny, roześmiane, poszły świętować coroczne doggisiowe Halloween do Verbum, Adasia i innych…

    ~~~~~~~

    DoGGi-Game: Dante

    Odnośnik do komentarza

    Nick na PG - Domiin

     

    Nawiedzony dom a przed nim Meowth miauczy,

    Pan kościotrup z Gastlym tańczy,

    Mimikyu przed wejściem wita gości,

    Wszędzie pełno sztucznych kości

     

    Różnych pokemonów jest gromada,

    Golbat do lotu skrzydła rozkłada,

    Zła Poochyena z czarownicą,

    Na miotle latać ćwiczą

     

    Gdzieś uciekły wszystkie dzieci,

    Głowa z dyni światłem świeci,

    Jest to przecież Pumpkaboo,

    Gdy ktoś przejdzie krzyczy - BUUU !

    Odnośnik do komentarza

    Wersja ostateczna xD

    Mrok na doggi się pojawia
    W rogu straszny pająk się objawia
    Verbum przy kociołku już waruje 
    Upiorny gulasz koledze gotuje!

    Ogon jaszczurki, żabie oko, skrzydło nietoperza
    To dopiero jest wieczerza!
    Dodaj do tego kawałek dyni i papryczkę chilli
    Podaj psu i patrz jak biceps rośnie mu!

    Gdzieś tam w kojcu u Admina
    Czeka sobie pulchny pies- dynia
    Tuż obok niego 
    Widać mopsa za Zorro przebranego

    Event doggowy niesie ze sobą strachów kilka
    Pogłaszcz upiorną mumię i drapieżnego wilka
    Na koniec, gdy zdobędziesz upiorów przebranie
    Wybierz się na cukierków zbieranie!

    ~~ kamaimaki z DG ~~

     

    Odnośnik do komentarza

                            Zaraza 

    Nastał czas ulubiony dla większości hodowców i ich podopiecznych - Halloween. Psy znów mogły biegać i udawać wiedźmy, duchy i wilkołaki, a hodowcy tańczyli, bo ich psy będą mądrzejsze czy odważniejsze niż kiedyś.

    Gdy wieczorem 31 października całe Psie Miasteczko opustoszało, a ludzie spokojnie spali w domach czekając na przyniesione zdobycze, wydarzyło się coś dziwnego. Do miasteczka wpadł agresywny golden - biegł, warcząc z nosem przy ziemi. Mieszkańcy patrzyli z niedowierzaniem - przecież goldenki to jedne z najmilszych psów na świecie! Po chwili wbiegały kolejne: dalmatyńczyki, owsiki, gończe...Wszystkie warczały, a nawet toczyły pianę z pysków! Obywatele Psiego Miasteczka, jak i właściciele przemienionych psów krzyczeli: "Zaraza, to zaraza Draculi!" "Pozagryzają nas! Uciekajmy!" Wśród ludzi zasiała się panika i jedno wielkie zamieszanie. Nela starała się opanować agresywne zwierzęta, Tuszka złapała rude AKK, Bazylia ścisnęła mopsiki...Wszyscy uciekali. Z wyjątkiem Supua. Ona, dobroduszna dziewczynka, chciała uratować choć kilka szczeniaków zza schroniskowych krat od potwornej zarazy. Już była przy drzwiach oddzielających ją od zapomnianych szczeniaków, gdy usłyszała za sobą warczenie. Jej ukochany mieszaniec do rasy Hollandse Smoushond stał za nią i przymierzał się do skoku. "Supełku...? To ja, Supeu, nie pamiętasz mnie?" Pies dalej warczał. Gdy za mieszańcem stawały kolejne rozwścieczone psy, Supeu schowała głowę w ramionach i czekała na atak. Słyszała kroki psów, ale nie chciała podnosić wzroku. Bała się. Po nieznośnej minucie, w końcu otworzyła oczy. Wszystkie psy stały oparte o schroniskowe kraty i próbowały wleźć na dach. Dziewczynka spojrzała w tamtą stronę i...Wybuchnęła śmiechem. Na Doggi nie było żadnej zarazy, tylko po dachu przechadzał się znienawidzony kot Pluto. Psy bezskutecznie próbowały przegonić Pluta z ich terenu, a kot, jak zawsze, naśmiewał się z nich. Supeu pobiegła opowiedzieć o tym Neli, która ostatnia uciekała z Miasteczka. Po interwencji Admina i modów, na Doggi znów zapanował spokój, a psy pobiegły dalej szukać Halloweenowych niespodzianek.

    --------------------

    Nie hejcić, jeszcze nie mam zbyt dużej wprawy w pisaniu opowiadań itp. :c

    Venus z DG :)

    Odnośnik do komentarza

    Piorun

    Padał deszcz. Wpatrywałam się w okno, oglądając krople deszczu spływające po szybie, czasami zerkając spode łba na naścienny, stary zegar. Przyprawiał mnie o dreszcze fakt, że niedługo wybije północ, a ja bardzo bałam się, że któraś z przeczytanych przeze mnie legend stanie się prawdziwa. W końcu był 31 październik – Święto Strachu, inaczej Hallowen. Patrzyłam także na graczy, którzy wracali z Forum, niektórzy nawet siedzieli przy Kafejce, popijając gorącą czekoladę lub kawę i byli pogrążeni w intensywnej rozmowie o Banach lub tworzonych rasach. Z tej znudzonej sceny wyrwała mnie Venus, intensywnie ziewając.

    - Kiedy wreszcie zaczniemy robić coś pożytecznego? Moje psiaki potrzebują potężnej porcji Człapi inaczej znowu odmówią krycia!

    Siedząca obok niej Nela parsknęła śmiechem.

    - Mamo, powinnaś dać chwilę Supełkowi, ona się trochę boi tego święta…

    - Nieprawda! – krzyknęłam do niej. – Mogę nawet teraz wyjść na dwór i w ogóle nie będę się bać! Zobaczymy komu będzie wtedy do śmiechu!

    Złapałam do ręki kurtkę i podeszłam do drzwi. Otworzyłam je z impetem i wyszłam na dwór, zarzucając na głowę kaptur. Mogłabym przyrzec, że to co przed chwilą wykonałam było naprawdę głupim pomysłem. W jednej z zaciemnionych uliczek ujrzałam Verbum, która odganiała jakieś dzieciaki, które przyszły do niej po bony. Pomyślałam więc, że jeżeli najstarsza przedstawicielka Doggi może stać w tak przerażającym miejscu, o tak strasznej porze to ja też mogę. W tym samym momencie na środku rynku pojawił się piorun, a potem usłyszałam głośny trzask, który spłoszył goldeny i mopsy, przechadzające się z właścicielami po mieście. Wyłoniła się  z niego czarna postać. Próbowałam krzyknąć, ale z mojego gardła nie wydobył się żaden dźwięk, dlatego mogłam tylko stać i drżeć pod wpływem strachu. Nagle postać zaśmiała się.

    - Supełku, naprawdę nie wiedziałem, że potrafię kogoś przestraszyć zwykłym pojawieniem się!

    Admin – to słowo zostanie w mojej głowie już na zawsze.

     

    PS. Nie, wcale nie przestraszyłam się Admina!

    Supeu z DG :D 

    Edytowane przez Verbum
    Jaaaaasne :D
    Odnośnik do komentarza

    Hmm, dobra, rzucę też coś od siebie, bo zabawa w wierszyki jest fajna.

     

    Gdy Adminu wieczorem siedzi znudzony,

    Drapiąc leniwie mopsa za uchem,

    A ten kundel lubi odwracać się do góry brzuchem,

    Gdy obserwuje kod gry, zniechęcony.

     

    Sokiem z dyni każdego zasłużonego bana popijając,

    Administrator nowy kod przeoczył, który do gry się wkradając,

    Zmienił nagle klikawki otoczenie,

    Cóż to było za zdziwienie!

     

    Fioletowy kolor wszędzie, tak już dawno zapomniany,

    Wdarł się do gry szybko, nagle - niespodzianka bardzo udana.

    Nie był jednak niemile widziany,

    Wszak przyjemniejszy od perma-bana.

     

    Ogon jaszczurki, skrzydła nietoperza można wrzucić do talerza.

    Karmić tym piksele, których w grze jest już tak wiele.

    Schronisko je jednak namiętnie z gry eliminuje,

    Gdy adminu ochoczo za hodowlę zbugowanych psów banuje.

     

    Podobnie jak u krzaka, to tylko poezja, moderacjo nie bij mnie, miało być zabawnie kk :c

    #Gepard z dołgi gejm. 

     

     

    Odnośnik do komentarza

    Tu Gofera z Doggi, jakby co. ^_^ To jest możliwość numer 3, czyli wierszyk.

     

    "HALLOWEEN PO PSIEMU"

     

    Oddalona miejscowość Doggi

    Straszne święto świętować będzie

    A ponieważ piesków mamy dużo

    Już się zamęt robi wszędzie.

     

    Husky, labki i jamniczki

    Dzisiaj zostać mogą dyniami

    A mieszańcom ze schronu wręczymy

    Piękne tła z białymi duchami.

     

    Strasznie będzie, ale przyjemnie

    Z takimi cudownymi graczami

    Którzy kochanym pieskom z Doggi

    Umilą tą noc psimi ciasteczkami!

     

     

    Konkurs jest super, liczę na podium. :P

    Odnośnik do komentarza

    Dzisiej na doggi tło farby modrej kapusty
    Venus jak ta heksa warzy w garncu maszkiety
    Bydzie futrować swoje goldziowe kamraty
    A potym zacznie mamrać że każdy bachraty
    Winc do im banie na łeb i zbiere habety

    Dantesiowy Majorek ni jest taki tusty
    Na siebie winc zarzuco łochtusza blank bioło
    I leci straszyć forum jak bebok pieroński
    Zaś Supełkowy mieszanek, jak w roku łońskim
    Binduje sie i jest starom mumiom tyn borok

    Jo ni byda marudzić, choć bajtlik mom pusty
    Hovom na czornyj siyrści gnaty namaluja
    Pozwola im biyc straszyć i zbierać bombony
    Może mi przyniesom jaki owoc dostony 
    I jo tyż w helołin w pokoju pofajruja.

     

    Taki tam wierszyk po śląsku, opowiada jak to jest kiedy doggowicze przebierają swoje pieski na Halloween :D

    Kornela z doggi c; 

    A tu tłumaczenie: 

    Dzisiaj na doggi tło koloru czerwonej kapusty
    Venus jak czarownica gotuje w garncu coś dobrego 
    Będzie karmić swoich goldziowych przyjaciół
    A potem zacznie marudzić że każdy jest gruby
    Więc da im dynie na głowę i zabierze ich rzeczy

    Dantesiowy Majorek nie jest taki tłusty
    Na siebie więc zarzuca czysto białe prześcieradło
    I biegnie straszyć na forum jak niedobry duch
    Zaś Supełkowy mieszanek jak w zeszłym roku
    Bandażuje się i jest starą mumią ten biedak

    Ja nie będę marudzić, choć portfel mam pusty
    Hovom na czarnej sierści kości namaluje 
    Pozwolę im biec straszyć i zbierać cukierki
    Może mi przyniosą jakiś owoc dojrzały
    I ja też w Helołin w spokoju poświętuję. 

    Odnośnik do komentarza

    Dodaję jeszcze raz:

    Gdzieś w oddali,

    Duzi i mali

    Idą z cukierkami

    Bo dziś Halloween.

    Lecz po chwili

    Zza bloku duch się wyłonił

    I wszyscy się spłoszyli.

    Ale wtedy nagle

    Skądś na środku drogi

    Pies się pojawił

    I na ducha skoczył.

    Wtedy i pies nagle zniknął.

     

    Nick na DG:Dogimama

    Odnośnik do komentarza
    Gość
    Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Przeglądając tą stronę akceptujesz naszą politykę prywatności. Przeczytaj więcej: Polityka prywatności