Skocz do zawartości
Centrum gier Lion Project
Parlaxi

Konkurs na 1 września

Rekomendowane odpowiedzi

Już za kilka dni skończy się błogi okres wakacji i rozpocznie się szkoła. Niektórzy już nie mogą się doczekać ponownego spotkania ze znajomymi, inni - już tęsknią za kolejną przerwą w obowiązkach i możliwością spędzania czasu w mniej lub bardziej aktywny sposób.
 
Korzystając z okazji, iż jeszcze przez jakiś czas nauczyciele nie powinni sprawdzać wiedzy swoich podopiecznych, mam przyjemność ogłosić mini konkurs dla wszystkich Graczy PG i DG!
 
Zasady konkursu:
 

Każdy Uczestnik będzie musiał złożyć w tym wątku pracę (do wyboru: obrazek, komiks lub krótkie opowiadanie) na jeden z dwóch tematów:
 

PokeGra:

a ) jak bawił(y) się Twój/Twoje Pokemon(y) podczas wakacji

b ) jak Twój/Twoje Pokemon(y) rozpoczęły rok szkolny

Doggi-Game

a ) jak bawił(y) się Twój/Twoje zwierzak/i podczas wakacji

b ) jak Twój/Twoje zwierzak/i rozpoczęły rok szkolny

Każdy Uczestnik dostanie drobny upominek w Grze, zaś zwycięzcy z każdej kategorii - nagrodę-niespodziankę!
 
Termin składania prac: od zaraz ;)
Termin rozstrzygnięcia konkursu: 10.09.2016

 

Jeśli Gracz jest małoletni, może poprosić kogoś dorosłego o pomoc przy tworzeniu i złożeniu pracy - ma to być jednak praca stworzona wyłącznie przez Gracza.

Każdy biorący udział w konkursie uczestnik może podesłać maksymalnie 1 pracę konkursową. Prace proszę podpisać nickiem z gry :)

 

UWAGA! Osoby, które bawią się w naruszanie regulaminu (pkt 1.1) są proszone o zdecydowanie się na jedno konto i jedną pracę. Próby oszustwa będą niestety nagradzane inaczej..

 

Tak, jak w przypadku innych konkursów w tym roku, także i tym razem to WY będziecie oceniać prace (GŁOS ODDAJEMY ZA POMOCĄ PRZYCISKU "LUBIĘ TO") default_cool.png Przypomnę jednak pewne obowiązujące reguły:

 

1. Nie głosujemy na swoją pracę. Wszyscy wiemy, że każdy uważa swoją pracę za najlepszą, najśmieszniejszą itd (i jak najbardziej macie do tego prawo ;) ) Nie zmienia to jednak faktu, że cudze prace mogą być równie zabawne!

2. Osoby, które bawią się w naruszanie regulaminu (pkt 1.1) są proszone o nie nabijanie punktów swojej pracy konkursowej. Za taki proceder praca dostanie tyle punktów ujemnych, ile multi zostało użytych do podbicia. Administracja patrzy na Was! B)

 

Z racji tego, że podczas przedostatniego Konkursu dochodziło do najróżniejszych niesportowych czy wręcz nieuczciwych zachowań, zaznaczę raz jeszcze najważniejszą sprawę:

 

Pamiętajcie, że oceniana ma być PRACA KONKURSOWA, a nie osoba, która tą pracę złożyła.

Zrozumiałym jest, że są tu różne sympatie i antypatie, nie powinny one jednak wpływać na ocenę PRACY KONKURSOWEJ.

 

Przykład 1. Gracz A lubi Gracza B, ale podoba mu się praca Gracza C. Nie polubi jednak pracy Gracza C w obawie, że Gracz B "może się na niego obrazić".

Przykład 2. Gracz A szczerze nie lubi Gracza B, mimo iż praca Gracza B jest znacznie lepsza od pracy Gracza C. Jednak głos odda na pracę Gracza C tylko i wyłącznie dlatego, że "nie jest to Gracz B"

Przykład 3. Gracz D zaproponował Graczowi A, żeby oddał głos na jego pracę (lub pracę konkretnego Gracza). Gracz A dał się przekupić, mimo iż prace innych uczestników były znacznie lepsze w jego ocenie.

 

Wierzę, że i tym razem uda się przeprowadzić konkurs bez niepotrzebnych nieporozumień - czyli nie prosimy o głosy, nie typujemy konkretnej pracy jako "TEJ JEDYNEJ SŁUSZNEJ" - każdy głos ma być jak najbardziej subiektywny! :)

I nie zamartwiajcie się, komu dać swój głos - możecie polubić każdą pracę konkursową, byle nie swoją własną ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

                                                                             KONKURS NA 1 WRZEŚNIA 

 

Podczas tych wakacji byliśmy z wraz moim shiny parasem w Azurii , przepięknym miejscu. Była przepiękna pogoda. Słoneczko grzało mocno i było  bez chmurne niebo. Jak już byliśmy na miejscu, chwilę odpoczęliśmy. Po godzinie wyruszyliśmy poznawać zakątki miasta Azurii. Postanowiliśmy pójść do pobliskiego jeziorka. Jak już byliśmy na miejscu , mój pokemon postanowił z niego się napić. Nagle wyskoczył z jeziorka Kabuto. Ja osobiście wyjąłem z plecaka , piłkę plażową. Obie pokemony chętnie bawiły się . I tak mijały godziny. Kabuto był zmęczony i wskoczył do jeziorka. My poszliśmy dalej iść. Byliśmy w Aquaparku. Ja i mój shiny paras bawiliśmy się świetnie. I to koniec wakacji tak spędziłem wakacje z moim ukochanym shiny parsem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Doooobra, jak ktos znajdzie jakis blad w pisowni, interpunkcji czy cos to pisac :)                                                                                                                                                                                                                      Dzień jak co dzień w wakacje, czyli poranne wylegiwanie się w łóżku, bo przecież nic nie ma do roboty. Biorę telefon, a tam ze 1 września, Caterpie spóźni się na rozpoczęcie ! W mig się ubraliśmy, znaczy ja, bo Caterpie jest robakiem no i ten, nie nosi ubrań (ciągle walczymy o równouprawnienia , STOP dyskryminacji robaków ! ). Dotarliśmy gdzieś 5-10min po rozpoczęciu ( mina zdenerwowanej nauczycielki – bezcenne ). Wszystko pięknie, nawet aż tak bardzo mojemu kochanemu Caterpie się nie oberwało, aż tu nagle się okazało ze codziennie będzie zaczynał lekcje na 8;00, a ja będę musiał go zawozić do szkoły z wiadomych powodów ( robak nie auto, nie ,,zapyla’’ 100km/h a taki widok w autobusie byłby nieco… dziwny ). Lecz pecha nie koniec…. Mój kochany stworek musi jeść o wyznaczonych godzinach ( dieta zobowiązuje) , a na nieszczęście dyrektorki która była ubrana w białą sukienkę , jadł czarną porzeczkę którą wypluł z pyszczka wprost na sukienkę dyrektorki… ech te maluchy :)i tak po samym rozpoczęciu musiałem wydać 1000zł za sukienkę, która swoją drogą aż taka piękna nie była, oraz musieliśmy iść do szkolnego psychologa , bo nie byli pewni czy sobie radze z wychowaniem mojego szkraba, boje się pomyśleć co się stanie w ciągu najbliższych dni…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość KazarPKMN

 Nick : KazarPKMN

Oczywiście komiks. Wszystko ponumerowane a w razie czego etykiety i numer na gastlym :P (pierwszy dizen w szkole. Mam nadzieje że to że był ze mną mnie nie dyskfalifikuje :O) 

Pozdrawiam :)

Występują :

- Shiny Treecko

- Shiny Froakie

- ja czyli Ozi

 

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

IMG_20160901_131450.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość KittyChocolate

16  Lipca.

Wraz z moim ukochany Bulbasaurem wyruszyliśmy na wyprawę w poszukiwaniu zaginionych ruin nieopodal miasta Viridian. Najpierw oczywiście zaopatrzyliśmy się w miejscowym Poke Markecie w jedzenie i leki. Zabraliśmy także ze sobą Woopera, naszego nowego przyjaciela. Podróż zaczęliśmy od Lasu Ariańskiego. Idąc pięknym słonecznym lasem oglądaliśmy Horse bawiącą się na jeziorem i poszliśmy dalej na północ. Idąc tak przez parę godzin dotarliśmy do ogromnych lian. Z pomocą Bulbasaura udało nam się bezpiecznie przejść dalej. Gdy przebrnęliśmy już przez gęst bluszcz dotarliśmy do serca lasu gdzie znaleźliśmy kamienną piramidę. Nieostrożny Wooper szybko wdrapał się na sam szczyt i nim się obejrzeliśmy uciekał przed ogromny Onixem, który błyszczał w słońcu. Chwilę oślepieni tym blaskiem nie byliśmy w stanie uciec. Zaczął atakować więc Bulbasaur obronił mnie szybko zabierając z lini ataku. Po kilkunastu minutach myślałam że będzie po nas. Gdy nagle mój mały Bulbasaur zaczął zmieniać się na moich oczach. Chwilę potem patrzyłam na silniejszego i piękniejszego Ivyzaura. Nie udało się nam pokonać Onyxa jednak Ivy'iemu udało się nas spokojnie zabrać w gęste krzaki w których Onyx nie miał wystarczająco dużo miejsca by nas atakować. Wróciliśmy w stronę Miasta Viridian, a po drodze usiedliśmy na wodą gdzie jedliśmy i leżeliśmy grzejąc się w słońcy, a mały Wooper bawił się Horseą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ostatniego dnia wakacji razem z moim Blazikenem postanowiliśmy pójść na wycieczkę do pobliskiego lasu. Wyruszyliśmy z samego rana i po drodze mijaliśmy wiele różnych pokemonów, w rzece pływały Magikarpy i Horsea, po niebie latały Staravie i Pidgeotto a dookoła radosnie bawiły się Bayleefy i Vileplume. Wkońcu dotarliśmy do lasu i zrobiliśmy przerwe. Nagle usłyszelismy dziwne odgłosy zza drzew, była to ranna Abra. Wystraszony pokemon powiedzial nam ze został zaatakowany przez Snorlaxa który nie chciał podzielic sie jedzeniem. Razem z Blazikenem poszliśmy za Abrą ktora zaprowadzila nas na polanę na której spał Snorlax a dookoła niego było pełno jabłek. Abra teleportowała się bliżej jednak Snorlax sie obudził rzucił się na nią. Blaziken ruszył z pomocą lecz wielka masa i siła Snorlaxa pozwolila mu zadac mocny cios po ktorym Abra padła na ziemie. Wtedy oślepiło nas bardzo jasne światło a Abra podniosła sie i ewoluowała w Kadabre. Snorlax chcial nas ponownie zaatakowac lecz Blaziken z Kadabrą go powstrzymali i olbrzym uciekł. Kadabra bardzo chciał zostać z nami i postanowilismy ze zostanie naszym nowym przyjacielem. Po powrocie do domu oba pokemony korzystajac z ostatnich godzin wakacji do pozna grały w piłke. :D

 

Nick w grze - Domiin

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Bea107

Mój pies głośno zaszczekał.

-O co chodzi?szepnęłam. Znajdowaliśmy się właśnie w hotelu, w którym psy mogły wprawdzie przebywać, ale musiały być w kagańcu i na smyczy. No i musiały być ciche. Inaczej do widzenia z pensjonatu.

Nasz pokój znajdował się na pierwszym piętrze hotelu z widokiem na Adriatyk. Tak, było tu pięknie. Mieliśmy nawet hotelowy basen i park.

Właśnie wychodziliśmy na plażę. Musieliśmy przy tym przejść obok drzwi pewnej kobiety, która zwierząt nie tolerowała. Pociągnęłam Anastasię ku wyjściu.

Po minucie drogi byliśmy już nad morzem. Spuściłam suczkę ze smyczy i rzuciłam patykiem w wodę. Pomimo młodego wieku świetnie pływała. Tak mnie rozoochociła, że wskoczyłam za nią. Chlapałyśmy się. Na chwilę odwróciłam się. A psa... już nie było.

Nagle dostrzegłam wir! A w nim psa-moją Anę!

-Ana!-krzyknęłam i rzuciłam się w stronę Anastasii. Jakoś wyciągnęłam psa. Chwyciłam ją na ręce i pobiegłam do brzegu.

-Nigdy tego nie zapomnę-szepnęłam wprost w duże ucho mojej suczki. A ona odszczeknęła, jakby w odpowiedzi, wciąż roztrzęsiona, nie mniej niż ja.

Pocałowałam Anę w pyszczek i ruszyłyśmy spowrotem do pokoju.

Edytowane przez Parlaxi
Proszę podpisać się nickiem z Gry - jak inaczej dojdziemy, komu należy wysłać niespodziankę? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość pusiafelix

Mój nick w grze Doggi to pusiafelix ,a ten obrazek przedstawia wakacje moich pupili :)

image.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wspomnień czar.

 

– Lapis, córuś! Pora spać!

– Ale maaamooo! Jeszcze trochę! Już niedługo powinno się udać! – jęknęła dziewczynka i zrobiła proszącą minę.

– Jutro pierwszy dzień szkoły. Musisz być wyspana. No już, już! – Mama klasnęła w dłonie i zapraszającym gestem pokazała na korytarz za swoimi plecami. Lapis zrobiła zachmurzoną minę, wstała od i tak dogasającego już ogniska i poszła myć ząbki.

 

– No i co teraz? – Arcanine zerknął na zamknięte już drzwi i leniwie ‘ziewnął’ w stronę ogniska. W górę ochoczo strzelił płomień. – Te wakacje tak szybko minęły. Aż nie chce mi się wracać do zwykłego pilnowania domu! – zakręcił się w kółeczku i ułożył wygodnie.

– Jakbyś nie robił tego cały czas! – zielonkawa paskuda zaczęła z radością skakać po psisku. Arcanine wzdrygnął się i z irytacją otrząsnął – Cziko… cziko!! – zapiszczała Chikorita i sturlała się na ziemię.

– A żebyś wiedziała! Pracowałem w górach! Pilnowałem stada Whimsicottów dziadka naszej trenerki!

– Seriooo? Nie blefujesz?

– Oczywiście, że nie! Jesteś za mała by to zrozumieć!

Chikorita nadęła policzki, odskoczyła kawałek od Arcanine i zakręciła liściem na swojej głowie.

– On ma rację, młoda. Sam widziałem. – Zza rogu domu wyszedł Aurorus i ulokował się w pewnej odległości od ogniska. – Pan Dziadek miał dużo pracy, a my musieliśmy wyruszyć na poszukiwania mojej córki, Amaury! Gdyby nie panienka Merrisa, byłoby to niemożliwe. Jak to dobrze, że panienka Lapis ma takich sojuszników. – Niebieski smok westchnął. Mała Amaurka właśnie słodko spała w legowisku za domem. Oooj tak, dużo było radości, gdy Aurorus wrócił z małą Amaurą i ich trenerką w połowie sierpnia. Po tym jak sir Artemiz obiecał pomóc, ale poszukiwania spaliły na panewce, Aurorus załamał się i nie chciał trenować. Starsze pokemony po cichu obawiały się, że może być już za późno! Na szczęście udało się i wszyscy odetchnęli z ulgą. 

– A ja dalej żałuję, że nas tam nie było! – zaskrzeczało im coś nad głowami i po sekundzie do ogniska omal nie spadł TikTak, shiny Wingull. Nocą ślepy jak wrona… albo każdy inny ptak z ograniczonym polem widzenia. Pozbierał się szybko i strzepnął piórka.

– Mówiłem, uważaj! – mruknął z dezaprobatą shiny Butterfree zwany Cuksem i wylądował obok. Jak do tej chwili najsilniejszy członek pokemonowej drużyny Lapis. I co z tego, że stosunkowo niewielki? Zdecydowanie budził postrach! Złośliwi dodawali, że głównie na łące, ale to nie było prawdą! Trenował intensywnie przez całe swoje życie i miał już kilkanaście ważnych i – co najważniejsze –  wygranych (!) bitew. 

– A co robiliście w wakacje, że was nie było? – Chikorita stanęła przed Cuksem i popatrzyła na niego z żywym zainteresowaniem. Nareszcie mogła z kimś porozmawiać jak równy z równym!

– Dużo trenowaliśmy przez cały lipiec. Lapis zabrała nas nad morze. Wybrzeże w Sinnoh jest zwykle dość puste, a pogoda i warunki do trenowania świetne!

– Mhm… bujać to my ale nie nas. Twoje lenistwo nie zna granic, Tik. Kiedy tylko Lapis nie patrzyła, chowałeś się gdzieś i bujałeś w obłokach! Bynajmniej nie dosłownie. A mogłeś polepszyć swoją umiejętność latania i…

– Oj nie maruuuudź już, Cuks! Latam lepiej od ciebie! – zaczęli się przekomarzać.

Chikorita położyła się na trawie i zapatrzyła w gwiazdy. Księżyc przypominał taki fajny rogalik. Miło się tak leżało w towarzystwie. Miała przyjaciół! Cieszyła się, że postanowiła dołączyć akurat do tej trenerki. To prawda, trochę tęskniła za swoimi krewniakami, ale… mama zawsze jej powtarzała, że trzeba brać byka za rogi! Czymkolwiek ten byk był… bo jeszcze nie wiedziała.

Minęło kilka chwil. Ogień zaczął powoli przygasać, Arcanine drzemał, Aurorus wpatrywał się w niebo, Cuks i TikTak dalej się kłócili… Niby wszystko było w porządku, ale Chikorita zmarszczyła nosek. Od paru minut coś cicho szumiało. Próbowała dźwięk ignorować, ale tylko bardziej się nakręcała. W końcu wstała i rozejrzała się.

Oh!

– Hej! Hej, patrzcie! – zakrzyknęła cicho, ale nikt nie zwrócił na nią uwagi. Podbiegła do Arcanine i pociągnęła go za grzywę.

– Mmm… czego chcesz, mała?

– Patrz! Wykluwa się!

– Coooo?

– Cziko, czikooo! Skrzynka! Otwiera się! Patrzcieee! – pisnęła i okrążyła księżycową skrzynkę stojącą koło ogniska. Teraz ta już nie tylko szumiała, ale także błyszczała lekko. Pokemony zebrały się wokół. Wszyscy całe wakacje czekali na to wyjątkowe wydarzenie!

W końcu kliknął zamek, światło błysnęło jeszcze raz i po chwili stał przed nimi mały… Porygon2!

– Jaki milusi! – Chikorita rozczuliła się i w tym momencie rozległo się gdzieś w domku…

– Maaaaamoooo! Skrzynka się otworzyła! – Lapis już biegła po schodach. Pokemony rozpierzchły się po swoich legowiskach. Przy Porygonie2 został tylko Arcanine. No skoro miał pilnować to pilnuje!

Gdzieś w tle zegar miejski wybił północ. Wakacje dobiegły końca!

 

Nick w grze: Lapis ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moi Drodzy! Bardzo mnie cieszy, że tak wielu Was wzięło udział w konkursie - i że mimo wszystko była różnorodność składanych prac ;) Miło jest też widzieć nowe twarze ;) Możecie być pewni, że jeszcze przynajmniej jeden konkurs w tym roku kalendarzowym będzie ;) Więc szykujcie się na spodziewane niespodzianki ;)

Jak zatem wygląda podium? Powiem wprost - dość interesująco ;)

 

Z racji tego, że mamy nowych Kolegów i nowe Koleżanki, zacznę od Uczestników Doggi-Game:

Kategoria RYSUNEK

I miejsce: pusiafelix

II miejsce: ajlin

III Miejsce:

Kategoria OPOWIADANIE

I miejsce: Bea107 (Ponieważ praca była złożona z konta Gościa i brakowało podpisu, zwyczajnie zgaduję, że pod takim nickiem nasza Zwyciężczyni gra)

 

Zwycięzcom Doggi-Game gratulujemy! :) Zachęcamy także do dalszych udziałów w organizowanych konkursach :) Nagrody w Grze zostaną przekazane przez Administratora.


A teraz przejdźmy do uczestników PG :)
 

Kategoria RYSUNEK

I miejsce: Merissa (kamień runiczny)

II miejsce: Wakaba (kamień zmiany)

III Miejsce: abangel i Puzuar (lupa)

Kategoria OPOWIADANIE

I miejsce: Groszek (*) (kamień runiczny + wyróżnienie)

II miejsce: Lapis i Kaprogol (kamień zmiany)

III Miejsce: Zokoraa (lupa)

Kategoria KOMIKS

I miejsce: KazarPKMN (kamień runiczny) (bezkonkurencyjnie na podium ;) Jednak podobnie, jak w przypadku DG, praca złożona została z konta Gościa)

 

Każdy Uczestnik dostanie gwarantowaną niespodziankę, z kolei Zwycięzców proszę o kontakt ze mną - po odbiór nagrody :)

Dziękuję raz jeszcze wszystkim Uczestnikom oraz Głosującym za wspólną zabawę :) Mam nadzieję, że w kolejnym konkursie będzie brało co najmniej tylu Uczestników ;)

Do zobaczenia już niedługo - w nowym konkursie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Przeglądając tą stronę akceptujesz naszą politykę prywatności. Przeczytaj więcej: Polityka prywatności